OSHEE CUP to dwudniowy turniej, w którym występują zespoły z całej polski. Kapitalna okazja, by sprawdzić swe umiejętności w bardzo trudnym maratonie kilkunastu spotkań, po prawie 20 minut każde. Na starcie ekipy takie jak ATP Warszawa, Sporting Wrocław, Irzyk Warszawa, Broniowanka Kraków, Pogoń Kraków itp. Wśród nich ekipa DAP Kielce 2010. Mecze rozgrywane były na pełnowymiarowym boisku pod balonem podzielonym na cztery mniejsze place do gry. Warunki bardzo trudne, bowiem temperatura wewnątrz ledwie przekraczała zero. Nic to jednak. Piłkarskie zmagania, emocje, radość, smutek i zachwyt szybko ogrzały atmosferę. Na początek nasi zmierzyli się z ATP Warszawa. Chłopcy zmęczeni podróżą ponoszą dotkliwą porażkę. Kolejny mecz to również potyczka z ekipą ze stolicy Polski. Tym razem naprzeciwko DAPu stanęli zawodnicy Irzyka, którzy swoją bazę mają na warszawskim Bemowie. Tutaj zagraliśmy dużo, lepiej. Niestety brakuje nam szczęścia i lepszej skuteczności pod bramką przeciwnika. Warszawiacy, mimo naszej przewagi, wygrywają 3:2. Łupem bramkowym dzielą się Mikołaj Palka i Patryk Zalewski. Kolejny mecz i kolejny trudny rywal. Pogoń Kraków znana jest z dobrej pracy z dziećmi i młodzieżą. Krakowiacy grają z pomysłem i mocno atakują, ale mecz, wynikiem 5:2, wygrywają DAP-owcy!!! Kolejne trafienia notują Mikołaj i Patryk. Swoją cegiełkę dokłada Olaf Głąb, a dwie cegiełki Patryk Kaleta. Nasi zaczynają łapać właściwy tor. Dobrą dyspozycję potwierdzają w kolejnym pojedynku z Football Academy Piaseczno. Przeciwnikom aplikują aż osiem bramek, tracąc tylko dwie. Patryk Kaleta i Miki Palka kontynuują swoje strzelanie, swoje bramki zdobywają też Alan Radek (dwie), Wiktor Klisik, Jędrzej Kaleta i Oskar Kamizela. Chłopcy na dobre się rozstrzelali. Swoją dobrą dyspozycję potwierdzają w kolejnym spotkaniu, ze świetnie spisującym się zespołem Orła Piaski Wielkie. Mecz nie był łatwy, ale kapitalna gra obronna całego zespołu dusiła każdą akcję przeciwnika w zarodku. Ofensywnie też było wspaniale, łupem bramkowym podzielili się Miki, Alan oraz Olaf (dwa gole) – zatem cztery do zera! Turniej zaczął wchodzić w decydującą fazę – cztery najlepsze zespoły miały grać następnego dnia w Lidze Mistrzów – a drużyny z miejsc 5-7, w Lidze Europy. Ambicje naszych chłopców były więc oczywiste. A zadanie trudne, bo dwa ostatnie mecze graliśmy z AP Wielogłowy oraz ze Sportingiem Wrocław. Pierwszy mecz to popis dwóch zawodników. Wiktor Klisik zdobywa dwie bramki a Filip Janus trzy! W pamięci zapadł szczególnie drugi gol Wiktora. Otóż – piłkę miał przeciwniki, który swoją akcję kończy strzałem. Franek Kusto paruje uderzenie do boku, gdzie właśnie przejmuje ją Wiktor, do którego od razu doskakuje przeciwnik. Nasz Wiki idealnie przerzuca nad nim piłkę, mija go i przyjmuje futbolówkę klatką piersiową, wypuszczając ją sobie do przodu, po czym przenosi ciężar akcji na lewą stronę, po czym sam pędzi w pole karne i wykańcza dośrodkowanie kolegi!!! Stadiony świata. Wygrywamy 5-1. Ostatni mecz to deser dla Kibiców i wisienka na torcie. Sporting Wrocław rozbity 11-0. Kapitalną bramkę strzela tym razem Patryk „Rakieta” Kaleta, który dośrodkowanie z lewej strony wykańcza strzałem głową po efektownym „szczupaku”. Chwilę później pewnie wykonuje rzut wolny. Bramki strzelają też Wiktor Klisik (dwie) Alan RAdek, Filip Janus, Jędrzej Kaleta (dwie). Do tego wspaniałym hat-trickiem popisuje się Oskar Kamizela – wszystkie bramki strzela z dystansu. Na tym kończymy rywalizację w dniu pierwszym. Cel – Liga Mistrzów – osiągnięty!!!
Drugi dzień zaczyna się od okazji do rewanżu z ATP Warszawa. Chłopcy, zmęczeni jeszczce po sobotnich zmaganiach, przegrywają 0-3. Drugi mecz to potyczka z Bronowianką Kraków. Świetne spotkanie, szybkie, ofensywne i obfitujące w gole. Przegrywamy jednak z lepiej dysponowanym przeciwnikiem 3-6. Dwie bramki strzela Mikołaj Palka, swojego gola dokłada też Olaf Głąb. Kolejne spotkanie rozgrywamy z WAP Wolbrom. Kolejne świetne i emocjonujące spotkanie. Wygrywamy 5-3. Patryk Kaleta strzela dwa razy, ponadto trafiają Mikołaj, Wiktor Klisik i Jędrzej Kaleta. Podobny przebieg ma następny mecz z zespołem Młode Wilki Tworków. Znowu strzelamy pięć bramek, tracą ledwie dwie. Popis daje Patryk Kaleta – trzy gole. Mikołaj i Jędrek także wpisują się na listę strzelców. Bardzo emocjonujące było kolejne spotkanie, z AP Wielogłowy, który bardzo chce się zrewanżować za sobotnią porażkę. Przeciwnik walczy dzielnie i prawie udaje mu się urwać punkt. Prawie, bo w ostatnich sekundach na 3-2 trafia Olaf Głąb. Wcześniej dwa razy strzela Alan Radek (pierwsza jego bramka to gol bezpośrednio z rzutu rożnego – niczym Kazimierz Deyna – grzmiał spiker!!!). Na koniec znowu dostajemy deser – czyli rewanżowy mecz z Irzykiem Warszawa. Cóż to był za mecz!!! Bramka za bramką, akcja za akcją, strzał za strzałem – a na koniec spontaniczna radość zwycięzców po wygranym 5-4 meczu. Kto wygrał? Wiadomo. DAP. Bramki strzelają Patryk Kaleta (dwie), Mikołaj Palka, Jędrzej Kaleta (rzut wolny), Patryk Zalewski.
Dwa dni, trzynaście meczów. Doświadczenie tego turnieju długo będzie procentować. Była to fantastyczna okazja do pokazania swoich umiejętności. Fantastyczna szansa na pokazanie, jak dobrą marką jest DAP Kielce. Moi zawodnicy grali świetnie. Spontanicznie, z polotem, bez ingerencji z mojej strony. Ich ofensywny potencjał zaowocował strzeleniem ponad pięćdziesięciu bramek. Wiele z nich było nieprzeciętnej urody i było wynikiem wielkich umiejętności i potencjału piłkarskiego, jakim dysponują moi zawodnicy. Oby potencjał ten rozwijał się dalej.
Dziękuję każdemu uczestnikowi wyprawy do Krakowa.
Dawid Kukła
Dwa łyki statystyki:
9 zwycięstw i 4 porażki.
Bilans bramek 56-35
Nasz skład:
Franciszek Kusto, Olaf Głąb (5 bramek), Filip Janus (4), Patryk Zalewski (3), Jędrzej Kaleta (6), Mikołaj Palka (10), Oskar Kamizela (4), Patryk Kaleta (12), Alan Radek (6), Wiktor Klisik (6).